-
Continue reading →: Albania 2026 na własną rękę: kilka praktycznych obserwacjiPodkreślam od razu, że nie chodzi tu o wyczerpujący spis porad związanych z podróżą do Albanii. Spędziłam w tym kraju dziewięć dni w pierwszej połowie września, omijając szerokim łukiem morze i nadmorskie miejscowości turystyczne, z Durrës na czele. Lotnisko Do Albanii na ogół przylatuje się samolotem, więc lotnisko jest pierwszym…
-
Continue reading →: Ottawa 2026: Muzeum po niewłaściwej stronie rzeki. Tajemnica GatineauCzy Gatineau to część stolicy? Z nazwą Gatineau pierwszy raz zetknęłam się na lotnisku w Montrealu. Po wykupieniu biletu do Ottawy sprawdziłam trasę autobusu i zorientowałam się, ze końcowym przystankiem wcale nie jest „Ottawa dworzec” tylko właśnie jakieś Gatineu. Dlaczego autobus do stolicy miałby jechać jeszcze gdzieś dalej? W dzień…
-
Continue reading →: Nissan Versa (Kanada 2026, Vancouver)Są miejsca, w których można zarezerwować samochód w ostatniej chwili i zapłacić grosze – np. Grecja, Cypr albo Serbia poza sezonem. Kanada to zdecydowanie inny przypadek. Planując wyjazd do Kolumbii Brytyjskiej w sierpniu, trzeba pomyśleć o wynajmie auta z BARDZO dużym wyprzedzeniem. Na sierpniowe wakacje samochód zarezerwowałam w lutym: za…
-
Continue reading →: Ottawa 2026: można, ale niekoniecznieW Ottawie spędziłam trzy dni i powiem to od razu, uczciwie i bez owijania w bawełnę: to nie jest miasto, do którego planowałabym podróż. Mnie akurat było po drodze, bo przyjechałam na konferencję. Miałam na zwiedzanie jeden pełny dzień, dwa późne popołudnia i jeden wczesny ranek. Uważam, że to zupełnie…
-
Continue reading →: Jak starsza pani jechała do OttawyOstatnie dni lipca spędziłam zabarykadowana w mieszkaniu przed sierpniowym rzymskim żarem, licząc godziny do wyjazdu do Kanady. Wiedziałam, że czeka mnie jeszcze przeprawa na lotnisko, ale na szczęście wylot miałam przed południem, a koło domu jest stacja lokalnego pociągu, który jedzie wprost na Fiumicino. Wyszłam z domu o poranku rześkim…
-
Continue reading →: Nowa Szkocja 2026: pierwsze spotkaniePreludium: po co do Nowej Szkocji? Jeszcze kilka lat temu nie umiałabym odpowiedzieć, dlaczego tak bardzo ciągnie mnie do Nowej Szkocji. Nie należy do prowincji, które najczęściej pojawiają się na listach „kanadyjskich hitów”. Większość przewodników poświęca jej zaledwie kilka stron, często omawiając ją razem z Nowym Brunszwikiem. Tak, pamiętam, że…
-
Continue reading →: Wyspa Księcia Edwarda 2026: to samo miejsce, inna podróżPowrót, którego miało nie być Kiedy pod koniec czerwca 2024 roku odlatywałam z Wyspy Księcia Edwarda, nie przypuszczałam, że tam jeszcze kiedyś wrócę. Został mi co prawda pewien niedosyt – nie dotarłam wtedy do Summerside ani do zachodniej części Wyspy, z przyjemnością przemierzyłabym jeszcze kilka szlaków spacerowych – ale miałam…
-
Continue reading →: Wyspa Księcia Edwarda 2024: więcej niż Ania z Zielonego WzgórzaKiedy w 2024 roku powiedziałam koleżance w Polsce, że wybieram się na Wyspę Księcia Edwarda (czyli P.E.I. – Prince Edward Island), aż się zachłysnęła: „Naprawdę? Jak cudownie! Ja też bym chciała!” Dwa lata później wspomniałam włoskiej koleżance, że wybieram się na Wyspę Księcia Edwarda. Popatrzyła na mnie zdezorientowana: „Tak? A…
-
Continue reading →: Uzbekistan trasa podróżyW Uzbekistanie spędziłam w sumie dziesięć pełnych dni. Pokonałam klasyczną turystyczną pętlę Taszkent – Samarkanda – Buchara – Chiwa. Z Taszkentu do Samarkandy, a następnie do Buchary dotarłyśmy szybkim (ale nie tym najszybszym, Afrosiyobem) pociągiem. Do Chiwy z Buchary także można dotrzeć pociągiem (ok, 5 godzin), ale my wybrałyśmy opcję…
-
Continue reading →: Uzbekistan: kilka książek, kilka filmówUzbekistan po polsku Kiedy zaczęłam się szykować do wyjazdu do Uzbekistanu, wydawało mi się, że prawie nic o tym kraju nie wiem – błąkało mi się tylko po głowie niejasne wspomnienie Trębacza z Samarkandy Ksawerego Pruszyńskiego (piszę o nim we wpisie o Samarkandzie). A przecież przez Uzbekistan przewinęły się tysiące,…
